Napoli - piłkarze 1 2025
ErreRoberto / Shutterstock

Braki kadrowe potrafią wywołać spory szum wokół wielkich nazwisk, a brak Gabriela Jesusa nawet na ławce rezerwowych Arsenalu podczas wygranego 3:0 starcia o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City dał włodarzom z Neapolu sporo do myślenia. Mikel Arteta po zdobyciu trofeum na Principality Stadium tłumaczył wprawdzie przed kamerami TNT Sports, że Brazylijczyk oraz Gabriel Martinelli wciąż pozostają kluczowymi postaciami mistrzów Anglii, zrzucając całą winę na sztywne przepisy Premier League pozwalające na wystawienie zaledwie dziewięciu zmienników.

Hiszpański menedżer głośno narzeka na brak możliwości rozszerzenia składu. W starciu z City wolał postawić w ataku na Christosa Tzolisa, Noni Madueke, Eberechi Eze, Bukayo Sakę, Viktora Gyökeresa czy młodego Maxa Dowmana. Tyle że w tle przewijają się konkretne oferty – Galatasaray wyłożyło niedawno 45 milionów euro za Martinelliego, Leandro Trossard odszedł do Besiktasu, a zapytania w sprawie 29-letniego napastnika z Londynu zaczęły napływać ze słonecznej Italii.

 

Włoskie limity i turecka konkurencja

Dziennikarz Fabrizio Romano na swoim włoskojęzycznym kanale YouTube potwierdził, że władze Napoli kontaktowały się bezpośrednio z działaczami z Londynu, by poznać dokładne warunki ewentualnej transakcji.

W grę wchodzi wyłącznie transfer definitywny, ponieważ umowa Brazylijczyka wygasa z końcem obecnego sezonu – wypożyczenie z obietnicą czy obowiązkiem wykupu w ogóle nie wchodzi w rachubę. Czysta kalkulacja. Włoski „Corriere dello Sport” szacuje kwotę odstępnego na około 20 milionów euro, przy czym sam zawodnik oczekuje zarobków rzędu 6 milionów euro rocznie. Sztywne wewnętrzne limity płacowe pod dużym znakiem zapytania stawiają możliwości finansowe Neapolu, zwłaszcza gdy w wyścigu po napastnika pojawiają się tacy rywale jak Fenerbahce czy Milan, gotowi zaoferować wyższe pensje i pokaźniejsze bonusy. Ciekawym wątkiem pozostaje fakt, że Gabriel Jesus dzieli agenta z nowym trenerem Napoli Massimiliano Allegrim – menedżer był zresztą widziany w ostatnich dniach na obozie treningowym w Castel di Sangro.

Osoby analizujące zakłady bukmacherskie i kursy na ruchy transferowe w Serie A widzą w tym mocny punkt zaczepienia, chociaż sama obecność agenta na treningu przecież nie zasypie dziury w budżecie.

 

Czekanie na sprzedaż i nerwowe nocne rozmowy

Dyrektor sportowy Giovanni Manna spędza sierpniowe noce z telefonem przy uchu, próbując spiąć dopływ gotówki po tym, jak klub opuścił Romelu Lukaku przechodzący do Fenerbahce. Aby wyzwolić środki i stworzyć miejsce w kadrze, Neapol musi najpierw pozbyć się własnych graczy ofensywnych. Na liście transferowej znajduje się Noa Lang – wyceniany na 25 milionów euro po tym, jak rok temu wydano na niego 28 milionów – którym interesują się Ajax oraz Galatasaray, podczas gdy wypożyczenie do Atalanty zostało kategorycznie odrzucone.

Podobnie wygląda sytuacja Lorenzo Lucci, którego wycena wciąż mocno bazuje na kwocie 35 milionów euro zainwestowanej dwanaście miesięcy temu w transfer z Udinese. Podczas gdy przenosiny Benoit Badiashile z Chelsea za 3 miliony euro opłaty za wypożyczenie i 27 milionów euro opcji wykupu – z ewentualnym milionem premii za zdobycie scudetto – są na wykończeniu przed sobotnim wyjazdem na mecz z Sampdorią w Marassi, sprawa napastnika z Londynu utknęła w martwym punkcie. Działacze brali pod uwagę także Aguerda, ale to francuski obrońca pozostaje priorytetem. Zamiast szybkich podpisów Manna musi balansować między żądaniami finansowymi a chęcią uniknięcia strat na własnych zawodnikach.

Poprzedni artykułGenoa CFC – SSC Napoli skrót meczu i statystyki (22.08.2026)